Dzięki zaangażowaniu mojej lekko zwichrowanej Kasi udało nam się drugi raz w tym roku wyruszyć w góry. Tym razem obraliśmy kierunek: Sudety. Oczywiście nie mogło zabraknąć w naszym bagażu radia przenośnego na UKF.

Mimo niezbyt długiego pobytu Kasia zaplanowała wszystko logistycznie tak, aby udało nam się wejść na kilka punktowanych szczytów i tak aktywowałem:
– 08 października 2023 Szczeliniec Wielki- SP/SS-005 (11 QSO),
– 08 października 2023 Czarna Góra- SP/SW-002 (8 QSO),
– 09 października 2023 Jawornik Wielki- SP/SW-005 (5 QSO),
– 09 października 2023 Borówkowa- SP/SW-003 (3 QSO),
– 10 października 2023 Borówkowa- SP/SW-003 (11 QSO),
– 10 października 2023 Śnieżnik- SP/SW-001 (13 QSO).

Ze wszystkich szczytów udało mi się przeprowadzić minimum 4 QSO, co przekłada się na punkty w klasyfikacji SOTA. Jak widać na powyższym wykazie górę Borówkowa odwiedziliśmy dwa razy. Przy pierwszym podejściu, w którym najpierw z przełęczy Jaworowej zdobyliśmy Jawornik Wielki i ruszyliśmy dalej pasem granicznym na Borówkową, spotkała mnie niemiła niespodzianka, przy próbie nawiązania łączności z tego szczytu, ponieważ radio, które aktualnie używam, nie do końca zdążyłem przetestować w terenie. Z tego powodu sądziłem, że poziom naładowania baterii powinien wystarczyć na obie aktywacje i po łącznościach w poprzednim dniu nie naładowałem jej.

Niestety okazało się inaczej i po trzech łącznościach na Borówkowej radio wyłączyło się! Poziom frustracji sięgnął zenitu. Siarczyste gromy, jakie na mnie spadły ze strony Kasi pozostawię dla siebie hi.

Na kolejny dzień po południu zaplanowany był Śnieżnik, moim odkupieniem win było ponowne wejście na Borówkową i zrobienie przynajmniej 4-ech QSO, o czym dowiedziałem się dopiero z rana dnia następnego. Kasia wytypowała krótszą drogę, bo interesował nas już w tamtych rejonach tylko ten jeden jakże pechowy szczyt. Z samego rana ruszyliśmy więc z Wójtówki jeszcze raz na szczyt mając nadzieję, że mimo wczesnej pory dopołudniowej zgłoszą się jednak stacje na moje wywołanie. Okazało się, że nie było tak źle i zrobiłem aż 11 łączności. Moja głowa została uratowana hi. Gdy tylko zeszliśmy z góry ruszyliśmy od razu do Kletna, aby zacząć podejście na Śnieżnik. Muszę dodać, że pogoda nas nie rozpieszczała, ale niczego nie żałujemy.

Adam SQ1GPR


SP1MN

SP1MN

Sekretarz / Administrator witryny OT22 PZK

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder